Chciałbym, żeby mieszkańcy zapamiętali mnie jako gościa, który czasami wkurzał, ale był skuteczny
Mówią o nim: "mistrz subtelnych brzmień". A wszystko zaczęło się w Olsztynie.
Im nie wystarczy tylko praca, dom i dzieci. Lubią czasami włożyć kij w mrowisko.