Oficjalnie projekt tramwajowy miał zakończyć się do 30 czerwca, jednak nie ze wszystkich działań wykonawcy ratusz jest zadowolony.

Projekt tramwajowy w Olsztynie w drugim etapie zakładał m.in. budowę linii tramwajowej do Pieczewa. Miał on zostać ukończony w 2024 roku i tak w jego zasadniczej - funkcjonalnej części - się stało. Przed końcem roku tramwaje wyruszyły na trasy i obecnie już od pół roku wożą pasażerów.

Olsztyński projekt tramwajowy formalnie zakończony

Jednak niektóre prace zostały przełożone na ten rok, z tego względu, że zimą część robót była trudna lub wręcz niemożliwa do ukończenia. Najważniejsze z nich dotyczyły tzw. białych plam, czyli remontów nawierzchni ulic Synów Pułku i Krasickiego, które choć nie zostały objęte finansowaniem z projektu tramwajowego, to jednak miały być przez wykonawcę wyremontowane. Koszt tej przebudowy wyceniono na 10 mln zł i powierzono Polimexowi.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej
    Komentarze
    Bylo do przewidzemnia ze dalsze inwestycje tramwajowe zostana zatrzymane .Kandydat na prezydenta widac jak mu zalezalo na dalszej rpzbudowie sieci tramwajowej.Niestety na tym to sie zakonczy co mamy.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Ostatnio byłem na ul. Pstrowskiego. Przejścia dla pieszych są ale na chodniku już brak oznakowania. Nie wiadomo czy to przejście czy to ścieżka rowerowa. Pasów brak. Chodźta jak chceta? Może to i prawidłowe ale w innych częściach miasta oznakowanie jest a tu nic.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    teraz czas zająć się innymi częściami miasta i poprawić układ drogowy
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    Brakuje jeszcze koszy na śmieci np. na odcinku Barcza - Boenigka kosze są tylko na przystankach, spacerując z psem niestety worek z odchodami trzeba nieść kilkaset metrów. Poprawcie to i będzie git :)
    już oceniałe(a)ś
    0
    3