W kolejnym konkursie ?Wyborczej Olsztyn? oraz biura miejskiego konserwatora zabytków zachęcamy do spojrzenia na dachy. O tym, że warto, przekonuje Andrzej Bobrowicz, przewodnik turystyczny.
Kolejne zaskoczenie przy przetargu na opracowanie dokumentacji przebudowy stadionu al. Piłsudskiego. Do kolejnego etapu przeszły 42 pracownie architektoniczne. Odpadła tylko jedna.
Kilka lat temu miasto przedstawiło koncepcję dostosowania budynków zajezdni trolejbusowej przy ul. Knosały do potrzeb pobliskiej placówki. Choć cieszy się ona wielką popularnością, to rozbudowa pozostaje tylko w planach
Uczestnicy naszych konkursów poświęconych historycznym budynkom i detalom powinni zajrzeć na nową stronę przygotowaną przez miejskiego konserwatora zabytków.
Do końca września ma być gotowy projekt nowego gmachu, który powstanie w miejscu niezbyt urodziwego Inkubatora Przedsiębiorczości. Jego twórcą będzie Stanisław Sosak.
Kilkadziesiąt pracowni jest chętnych do opracowania dokumentacji przebudowy stadionu miejskiego przy al. Piłsudskiego. - To daje nadzieję na wybór bardzo dobrej pracy - mówią przedstawiciele komisji konkursowej.
W czwartek zorganizowane zostanie spotkanie w tej sprawie.
Wspólnie z pracownikami biura miejskiego konserwatora zabytków zachęcamy do udziału w czwartej edycji konkursu pt. "Poszukiwacze zaginionych śladów". Dla najbardziej spostrzegawczych mamy tym razem trzy tablety W naszym konkursie jak zwykle proponujemy czytelnikom spacer przez miasto. Chcemy w ten sposób przybliżyć historię Olsztyna, jego dawną architekturę, jej zapomniane dzisiaj piękno. W tej wycieczce kierujemy się do miejsc i budynków, które olsztynianie codziennie mijają, ale często nie wiedzą, jaka historia jest z nimi związana. Co więcej, wielu nigdy na te pokazywane przez nas elementy wystroju prawdopodobnie nie zwróciła uwagi. A szkoda. Żeby przyciągnąć jeszcze więcej chętnych do udziału w naszej zabawie, zmieniliśmy nieco zasady konkursu. Teraz ci, którzy przyślą mniej rozwiązanych zagadek, też nie będą bez szans na zdobycie nagrody. A tym razem jest nią tablet Lenovo A3500 A7-50 dla trzech osób. W poprzednich edycjach "Poszukiwaczy..." spacerowaliśmy szlakiem ukrytych na elewacjach budynków elementów z postaciami ludzkimi, potem szukaliśmy najciekawszych drzwi wejściowych do kamienic i innych obiektów, a ostatnio tropiliśmy elementy ceramiki na budynkach. Teraz przyszedł czas na historyczne dachy. Dach stanowi zamknięcie budynku od góry, chroniąc człowieka przed opadami i zimnem. Składa się przede wszystkim z konstrukcji, w zabytkowych budynkach zwykle drewnianej, zwanej więźbą, oraz pokrycia dachu. Poza tym w strukturze dachu znajdują się inne elementy ważne dla jego prawidłowego funkcjonowania, np. elementy instalacji odprowadzającej wodę z dachu czy kominy. Forma dachu, poza przemianami wynikającymi z wymogów stylowych, była ściśle związana z warunkami klimatycznymi panującymi w danym regionie. Najbardziej charakterystyczny dla naszej strefy klimatycznej był dach stromy: od najprostszego, dwuspadowego, po skomplikowane dachy mansardowe, wzbogacane wieżyczkami i sterczynami, np. w okresie mody na styl secesyjny. Do pokrycia dachu najczęściej stosowano surowce naturalne, które były najłatwiej dostępne - od gałęzi i liści kryjących pierwsze szałasy, przez strzechy ze słomy lub trzciny, drewniany gont, łupek kamienny, aż do ceramicznych dachówek. Przypatrując się uważnie dachom historycznym, zauważamy, że mimo ich ściśle konstrukcyjnego charakteru tu również przykładano uwagę do estetyki detalu i dbano o piękno wykończenia. Niestety wiele elementów z wyposażenia dachów historycznych niepostrzeżenie znika, co przyczynia się do nieodwracalnego zatarcia zabytkowego charakteru całego budynku. Zachęcamy więc, aby podczas letnich spacerów spojrzeć w górę i dostrzec piękno detali zabytkowych dachów.
O tym, jak uratować Stare Miasto i czy naprawdę napędza je ruch samochodowy, rozmawiamy z przedsiębiorcą, który nie przystąpił do akcji plakatowej sprzeciwiającej się ograniczeniom komunikacyjnym.
Rozpoczęły się prace konserwatorskie przy zabytkach, których właściciele otrzymali dotacje z urzędu miasta. Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że poza pieniędzmi potrzebna jest jeszcze rozsądna polityka chroniąca już wyremontowane obiekty.
Władze Olsztyna doszły do kompromisu z parafią św. Jakuba, by poprowadzić szlak spacerowy przy katedrze.
Viktor przy al. Piłsudskiego przechodzi gruntowny remont fasady. Prace rozpoczęto w pierwszym kwartale roku. Pierwsze efekty są już widoczne, choć na razie jeszcze nie od strony głównej ulicy.
Najlepszą koncepcję wybierze w konkursie jury złożone z fachowców, co ma zagwarantować, że nowego stadionu nie będziemy się wstydzić, a być może będziemy z niego dumni
Stajemy przed szansą, by także w Olsztynie stworzyć salon miasta, jego najatrakcyjniejszą część, w której żaden pieszy, rowerzysta czy pasażer komunikacji miejskiej nie będzie dyskryminowany, ale będzie się w niej czuł dobrze. To okazja na zrealizowanie pomysłów, które Polakom tak się podobają w miastach zachodniej Europy. Czy tę okazję Olsztyn wykorzysta? Wszystko jest w rękach radnych
Portal Bryła.pl , chwali za ciekawą architekturę kolejny obiekt w Warmińsko-Mazurskiem. Tym razem to jednorodzinny dom NEMO house.
Miasto dało się przekonać do pomysłu, by wygląd nowego obiektu piłkarskiego dla Olsztyna wybrać w konkursie architektonicznym. Przykład odnowionego nabrzeża Jeziora Krzywego pokazuje, że to najlepsze rozwiązanie.
Olsztyńscy urzędnicy po raz pierwszy przedstawili publicznie dokument, który pokazuje, jak sobie wyobrażają olsztyńskie centrum w nieodległej przyszłości
Jak będzie Olsztyn wyglądał w przyszłości? Dziś w Tartaku Raphaelsohnów prezentacja program rozwoju Śródmieścia. Są tam zawarte kierunki działań, które pozwolą uczynić miasto bardziej atrakcyjnym dla mieszkańców.
Budowa w Olsztynie dworca z galerią handlową jest coraz bliżej. - Miejcie jednak oczy szeroko otwarte, by nie zepsuli wam dworca - mówi społecznik, który był przeciwko podobnej inwestycji w Poznaniu. Dziś mówi o niej, że to gniot. I dodaje: - Nie wierzę w ani jedno słowo PKP i żadnego inwestora, który chce budować dworzec razem z galerią.
Radzę koniecznie patrzeć na ręce inwestorowi, PKP i władzom miasta. Ładnymi wizualizacjami piekło jest wybrukowane - mówi społecznik z Poznania, gdzie projekt budowy nowego dworca kolejowego, podobny do olsztyńskiego, został zrealizowany. Na nieszczęście dla pasażerów
Żeby dowiedzieć się nieco o historii cegły i tego, w jaki sposób była wykorzystywana, warto wybrać się do naszej twierdzy. Znajdziemy tam bardzo ciekawe przykłady zastosowania tego materiału.
Miasto będzie mogło w końcu zrobić porządek z banerami psującymi wygląd wielu olsztyńskich kamienic, nawet tych należących do prywatnych właścicieli. Tylko czy z tej możliwości skorzysta?
Na wycieczkę można iść z przewodnikiem, który opowiada ciekawostki o mijanych zabytkach, można też skorzystać z pomocy przewodników książkowych. My, wspólnie z olsztyńskimi konserwatorami zabytków, zabieramy naszych czytelników na zwiedzanie Olsztyna w formie zabawy w odnajdywanie ciekawych miejsc
Niektórzy lokalni architekci mówią wprost, że w Olsztynie nie projektują, bo tylko nielicznym deweloperom i inwestorom zależy na dobrej architekturze. O tym, że potrafią taką architekturę zaprojektować, postanowili przekonać wszystkich niedowiarków.
Kilkadziesiąt lat temu kierował zespołem urbanistów, którzy zdecydowali o obecnym wyglądzie połowy Olsztyna. I zna odpowiedź na wiele pytań nurtujących setki mieszkańców: dlaczego jest tak brzydko, dlaczego brakuje ważnych ulic, dlaczego nie ma parkingów
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.