Bez zieleni miasta i regiony są niekompletne, niezdrowe czy niekomfortowe, dlatego właśnie zielone przestrzenie będą bohaterami trzeciej edycji plebiscytu "Supermiasta i Superregiony".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szukając idealnego miejsca do życia, coraz częściej zwracamy uwagę na dostępność terenów zielonych. Lasy, parki, drzewa, krzewy, łąki, ogrody tworzą przestrzeń do wypoczynku i sportu, dają coraz bardziej potrzebny cień, są schronieniem dla zwierząt, zatrzymują wodę, pomagają walczyć ze skutkami zmian klimatu.

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Olsztyna? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter. Prześlij go także rodzinie i znajomym.

Zieleń osobista

- Dlatego właśnie tereny zielone będą głównym tematem tegorocznego plebiscytu "Supermiasta i Superregiony" - podkreśla Mikołaj Chrzan, z-ca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" i szef redakcji lokalnych dziennika. - Razem z czytelnikami chcemy wybrać te najbardziej atrakcyjne. Po to, by były inspiracją do tworzenia kolejnych. A także po to, by stworzyć unikatowy zielony przewodnik po Polsce - dodaje.

Bez wątpienia Warmia i Mazury należą do tych miejsc w Polsce, gdzie nie powinno być problemu ze wskazaniem pięknych zielonych okolic, kłopotliwa może być za to decyzja, które z tych miejsc jest najbardziej niezwykłe. Szczególnie że w plebiscycie nie ma podziału na kategorie, a każdy czytelnik może wskazać swoją propozycję, używając do tego choćby najbardziej osobistych czy subiektywnych argumentów. Takim miejscem może być na przykład bulwar nad Łyną w Lidzbarku Warmińskim, ale też rabaty kwiatowe na osiedlu Pojezierze w Olsztynie czy park Kopernika w Ełku.

Przebieg akcji

Akcja "Supermiasta i Superregiony" podzielona jest na kilka etapów. Pierwszy z nich rozpoczyna się już dziś (29 kwietnia) i potrwa do 8 maja. To jest właśnie czas na wskazanie przez naszych czytelników swoich ulubionych zielonych miejsc, zarówno w Olsztynie, jak i na terenie całego województwa - tych, które najczęściej wybierane są przez nich na spacery, gdzie jeżdżą na wycieczki rowerowe czy zabierają swoich gości.

Spośród propozycji nadesłanych na nasz adres mailowy: redakcja@olsztyn.agora.pl wybierzemy po 9 dla miasta oraz dla regionu. Następnie w głosowaniu, które rozpocznie się 13 maja, czytelnicy wskażą najlepszą z propozycji. Finał głosowania zaplanowaliśmy na 29 maja.

Plebiscyt "Supermiasta i Superregiony" zakończy uroczysta gala w siedzibie „Gazety Wyborczej" przy ul. Czerskiej w Warszawie, która odbędzie się 14 czerwca. Wezmą w niej udział prezydenci miast, marszałkowie województw oraz dziennikarki i dziennikarze „Gazety Wyborczej".

Trzy edycje

Przypomnijmy, że to już trzecia odsłona plebiscytu. - W pierwszej edycji w 2020 r. zachęciliśmy dziesiątki tysięcy naszych czytelników do spojrzenia w przeszłość na największe osiągnięcia 30 lat funkcjonowania samorządów. W drugiej edycji wybiegliśmy w przyszłość, pytając mieszkańców o siedem najważniejszych wyzwań, które powinny być zrealizowane do 2040 r. – mówi Mikołaj Chrzan. - Trzecia edycja naszej akcji wynika wprost z drugiej, ponieważ najczęściej wskazywanymi przez naszych czytelników wyzwaniami były te związane z ekologią i zielenią. Bez zieleni miasta i regiony są niekompletne, niezdrowe czy niekomfortowe, dlatego właśnie zielone przestrzenie będą bohaterami trzeciej edycji plebiscytu "Supermiasta i Superregiony" – dodaje szef redakcji lokalnych dziennika.

Rozmowa z Gustawem Markiem Brzezinem - marszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego o ulubionych zielonych miejscach w regionie.

Robert Robaszewski: Lepiej się panu odpoczywa nad wodą czy w lesie?

Gustaw Marek Brzezin: - W naszym regionie mamy ten cudowny komfort, że nie musimy wybierać. Ponad dwa tysiące naszych jezior i setki kilometrów rzek są otoczone bogactwem lasów. Osobiście uwielbiam takie połączenie – las i woda, to mi daje komfort odpoczynku.

Gdyby miał pan stworzyć mapę swoich ulubionych zielonych miejsc na Warmii i Mazurach, to co by się na niej znalazło?

- Mówmy też o Powiślu, bo nasz region to trzy różniące się od siebie krainy. Mazury kojarzą się czytelnikom przede wszystkim z żeglarstwem i Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich, Elbląg czy Kanał Elbląski – to Powiśle, Olsztyn zaś jest stolicą Świętej Warmii. Jako całość to region bogaty przyrodniczo, krajobrazowo, kulturowo, historycznie, wyjątkowy także pod względem zróżnicowania narodowościowego, etnicznego, religijnego. Każda z tych krain ma swoje przyrodnicze dziedzictwo i bogactwo i w każdej znajduję ciągle coś nowego, zatem proszę mnie zwolnić od wskazywania konkretów. W zależności od upodobań możemy zaplanować sobie trasy zwiedzania i wybrać formę wypoczynku. Są legendarne Wielkie Jeziora Mazurskie i najdłuższe w Polsce jezioro Jeziorak. Mamy unikatowy w skali światowej Kanał Elbląski, przez który odcinkami statek przemieszcza się po trawie. Tu zaczyna się popularny Szlak Rowerowy Green Velo, o łącznej długości 2 tys. km, z czego 400 km przebiega przez nasz region. Wśród kajakarzy wielkim powodzeniem cieszy się rzeka Krutynia, ale można wybrać mniej uczęszczane rzeki, choćby Łynę, Drwęcę czy urokliwą Marózkę. Lista wyjątkowych, interesujących miejsc jest bardzo długa.

Proszę opowiedzieć o jednym z nich, takim, które pan poleca znajomym?

- Proponuję im pola grunwaldzkie i organizowaną tam corocznie inscenizację Bitwy pod Grunwaldem. To symbol zwycięstwa wojsk polskich i litewskich, jedno z najważniejszych i najliczniejszych wydarzeń odbywających się na Warmii, Mazurach i Powiślu. Co roku przyciąga kilkudziesięciotysięczne rzesze widzów. Przyznam, że sam odwiedzam Grunwald wielokrotnie w ciągu roku, nie tylko podczas inscenizacji bitwy, chętnie też zabieram tam ciekawych historii gości. Dzięki aktywności Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku, badaniom archeologicznym, nowym inwestycjom to miejsce żyje cały rok i jest też malownicze krajobrazowo.

Inscenizacja bitwy pod Grunwaldem
Inscenizacja bitwy pod Grunwaldem  Fot. Przemyslaw Skrzydlo / Agencja Wyborcza.pl

Czy uważa pan, że Warmia i Mazury są wystarczająco zielone?

- Mamy to szczęście, że wystarczy wyjść na spacer, aby intensywnie obcować z pełną przyrodą, a nie jej namiastkami. Znaleźć się w lesie, nad jeziorem czy nad rzeką. W każdej chwili można wziąć wędkę i połowić ryby albo pójść na rower czy na grzyby. Dbamy o nasze dziedzictwo przyrodnicze, bo stanowi naszą wartość i chcemy, aby mogły się nim cieszyć przyszłe po nas pokolenia.

Supermiasta 2022
CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
rozmowa z kijem od szczotki?
już oceniałe(a)ś
0
0