Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Od czego się zaczęła historia miejskiej ciepłowni w Olsztynie?

Dawno, dawno temu...

Początków sieci ciepłowniczej w Olsztynie doszukamy się jeszcze w latach 1888-1890, kiedy Gazownię Miejską w rejonie dzisiejszej ul. Knosały wyposażono poza kotłami gazowymi, także w kotły parowe. Powstające w wyniku wytwarzania gazu – koks i koksik opałowy, wykorzystywane były do ogrzewania pierwszych ośmiu budynków, do których ciepło doprowadzano murowanymi kanałami.

W kolejnych latach liczba lokalnych kotłowni szybko rosła. Kres temu przyniosła II wojna światowa, kiedy wiele z nich uległo zniszczeniu. Podczas przeprowadzonej wraz z końcem wojny inwentaryzacji, naliczono 240 kotłowni, które w 70 proc. były niesprawne.

Chcesz dostawać mailem najważniejsze informacje z Olsztyna? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Odbudowa Olsztyna wiązała się nie tylko z odtwarzaniem istniejącej sieci ciepłowniczej, ale także budowaniem nowej. Pierwsza po wojnie kotłownia centralnego ogrzewania powstała przy dzisiejszej ul. Prostej i zasilała za pomocą 800-metrowej sieci mieszkania powracającego do życia Starego Miasta.

Na początku lat 60. XX w., podobnych kotłowni lokalnych w Olsztynie funkcjonowało już ponad 400. Natomiast przy okazji budowy Olsztyńskich Zakładów Opon Samochodowych, już w drugiej połowie lat 60., uruchomiona została duża ciepłownia, która nadwyżki energii dostarczała do sąsiadujących osiedli mieszkaniowych w rejonie ul. Kołobrzeskiej i Pana Tadeusza.

W związku z tymi inwestycjami powołano w Olsztynie specjalną jednostkę zajmującą się obrotem ciepła – Zakład Energetyki Cieplnej, przekształcony w 1968 roku w Olsztyńskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, czyli OPEC. W latach 70. funkcjonował on w ramach wielkiego wojewódzkiego kombinatu ciepłowniczego.

Kotłownia w Kortowie

Lata 70. i 80. ub. wieku to także intensywna rozbudowa sieci ciepłowniczej. W związku z dynamicznym rozwojem Olsztyna uznano, że najlepszym wyjściem będzie budowa centralnych źródeł energii, które zastąpić miały 200 kotłowni lokalnych. Wybrano trzy lokalizacje: w Kortowie, Tracku i OZOSie.

Sgraffito w budynku Michelin (dawny OZOS ), wykonany przez Mirosława Smerka Sgraffito w budynku Michelin (dawny OZOS ), wykonany przez Mirosława Smerka  ROBERT ROBASZEWSKI

W maju 1975 r. ruszyła budowa ciepłowni w Kortowie. W 1979 r. stała się ona drugim, obok fabryki opon, głównym źródłem produkcji ciepła dla olsztynian.

Równolegle realizowano działania związane z budową sieci magistralnych do przesyłu ciepła. W mieście powstawały kanały ciepłownicze, a naziemne ciepłociągi stały się charakterystycznym elementem miejskiego krajobrazu. Wszystkie te inwestycje były związane m.in. z powstającymi osiedlami mieszkaniowymi na południu Olsztyna, czyli w rejonie dzisiejszych Nagórek i Jarot.

W maju 1988 r. powołano do życia Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Jednym z jego zadań było przejęcie ok. 200 kotłowni lokalnych od administracji wojskowej, służby zdrowia i szkolnictwa, po to, by liczący 160 tys. mieszkańców Olsztyn objąć jednolitą siecią ciepłowniczą.

W 1989 r. wielkość tej sieci była już tak duża, że do jej uruchomienia trzeba było 12 tys. m sześc. wody. Samo jej napełnianie trwało ok. czterech dni.

Już wówczas zdano sobie sprawę z konieczność podnoszenia efektywności cieplnej, obniżenia strat w przesyle oraz poszukiwania najbardziej wydajnych rozwiązań. Dlatego w połowie 1990 r. MPEC po raz pierwszy w Polsce zastosował przy budowie sieci nowoczesne preizolowane rury produkcji duńskiej.

MPEC Olsztyn się obronił

Na początku lat 90. MPEC zaspokajał ok. 70 proc. zapotrzebowania energii cieplnej na potrzeby centralnego ogrzewania i ciepłej wody w Olsztynie, a łączna długość sieci wraz z przyłączami do budynków wynosiła 130 km, z czego 16 km stanowiła sieć z nowoczesnymi rurami preizolowanymi.

W 1991 roku doszło do kolejnej ważnej zmiany. MPEC – dotychczasowa własność skarbu państwa – stała się własnością komunalną Olsztyna.

Kolejne lata to czas, modernizacji i budowania sieci, ale także przygotowania firmy do przekształcenia w spółkę kapitałową.

MPEC OlsztynMPEC Olsztyn ARKADIUSZ STANKIEWICZ

Od 1997 roku MPEC funkcjonuje już, jako jednoosobowa spółka gminy miejskiej, w której miasto Olsztyn ma 100 proc. udziałów.

Plany prywatyzacji spółki, które w latach 2004-2005 nabrały dość wyraźnych kształtów, zostały ostatecznie zarzucone, a firma pokazała, że może się rozwijać także jako własność miasta.

Atrakcyjne ciepło z sieci

MPEC ciągle się rozwija i skutecznie konkuruje dbając o klienta. Spółka sukcesywnie wymienia starą wyeksploatowaną sieć kanałową na nowoczesną preizolowaną. Ze 170 km sieci, 122 km to już sieć preizolowana, która pozwala znacznie obniżyć straty w przesyle ciepła. Łączy ona w systemie naczyń połączonych 1 573 węzły cieplne..

Rozbudowa i modernizacja sieci pozwalają na włączanie w nią kolejnych odbiorców potrzebujących dostaw ciepła. Obecnie korzysta z niej ponad 60 proc. olsztyńskich mieszkań i instytucji.

W ubiegłym roku MPEC wydał na rozwój ponad 47 mln zł. W 2020 r. poziom ten wzrósł do ponad 70 mln zł. Rozbudowa sieci o kolejne kilometry oraz budowa ponad stu węzłów pozwolą podłączyć nowych odbiorców.

MPEC przebudowuje również węzły cieplne z grupowych na indywidualne. To wszystko po to, by ograniczać koszty. Zainteresowanie ciepłem z miejskiej sieci ciepłowniczej wciąż rośnie i jest tak duże, że plany kolejnych podłączeń sięgają już nie tylko 2021, ale też 2022 r.

Ważnym zadaniem MPEC będzie przyłączanie do sieci spółdzielni Pojezierze, do tej pory zasilanej z ciepłowni Michelin, która wkrótce zaprzestanie dostaw.

Nowa sieć powstaje zazwyczaj tam, gdzie powstają nowe osiedla lub zespoły budynków, m.in. na Pieczewie, ale też na Zatorzu.

Na ciepło z MPEC decydują się nie tylko deweloperzy, którzy budują nowe obiekty, ale coraz więcej wspólnot mieszkaniowych, także ze starszych części miasta jak Zatorze czy Stare Miasto. Mieszkańcy doceniają funkcjonalność i bezpieczeństwo takiego rozwiązania, a także jego zalety – w porównaniu z koniecznością utrzymywania własnego kotła gazowego.

Wyzwania na nowy wiek

Dzisiejszy MPEC stanął przed zupełnie nowymi wyzwaniami związanymi z efektywnością funkcjonowania systemu i wymogami dotyczącymi ekologii.

Kilka lat temu rozpoczęły się przygotowania do transformacji, opartego wyłącznie na węglu, modelu produkcji. Stąd inwestycje, które docelowo doprowadzą do spadku udziału węgla w tym systemie do ok. 36 proc. Ważne kroki już poczyniono: to wybudowanie ciepłowni BIO w Kortowie produkującej ciepło z biomasy oraz budowa elektrociepłowni na paliwo z odpadów komunalnych RDF przy ul. Lubelskiej.

Spółka planuje, aby w perspektywie kilku najbliższych lat uzyskać status efektywnego energetycznie systemu ciepłowniczego. Do spełnienia tego kryterium potrzebna jest budowa – innych niż konwencjonalne – źródeł, pracujących na potrzeby miejskiej sieci ciepłowniczej. W kolejnych latach MPEC będzie kontynuować rozpoczęte już na poziomie badawczo-rozwojowym projekty wykorzystania w systemie pomp ciepła, odzysku ciepła z instalacji klimatyzacyjnych, produkcji chłodu oraz sukcesywnego obniżania parametrów pracy. Udział tych przedsięwzięć nie będzie jednak tak spektakularny ze względu na ich ograniczony potencjał.

Gdyby nie ta ekologiczna rewolucja, MPEC miałby zamkniętą drogę do pozyskiwania finansowania na swoje inwestycje ze środków unijnych.

Tworzenie infrastruktury energetycznej przyjaznej środowisku oraz zwiększanie efektywności energetycznej jest także ucieczką przed rosnącymi kosztami uprawnień do emisji CO2, które mają coraz większy wpływ na kształtowanie ceny ciepła. Planowana jest już teraz redukcja emisji dwutlenku węgla o 60 tys. ton w skali roku. Po wybudowaniu elektrociepłowni wzrośnie ona o kolejnych 75 tys. ton.

Przed MPEC-em stoją jednak kolejne wyzwania, w tym dalsze uniezależnianie od węgla. Po 2050 r. planowane jest całkowite jego wyeliminowanie z systemu wytwarzania ciepła.

Artyku otwarty w ramach bezp豉tnego limitu

Wypr鏏uj prenumerat cyfrow Wyborczej

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej.