Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niektóre inwestycje w Olsztynie powstają nieco na uboczu, ich realizacja nie powoduje korków na ulicach, a zatem nie rzucają się w oczy. Mają jednak szczególne znaczenie dla miasta i komfortu cieplnego mieszkańców. Do takich należą budowy prowadzone przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

Ekociepłownia zastąpi Michelina

Od czerwca trwa budowa ekociepłowni, która zastąpi źródło energii, jakie przez dziesiątki lat stanowiła instalacja w zakładach Michelin.

Przy ul. Lubelskiej urządzane jest już zaplecze placu budowy, niwelowany teren. Powstanie tam zupełnie nowy obiekt, który poza produkcją ciepła, będzie produkował także energię elektryczną.

Instalacja dostosowana będzie do spalania produkowanego niemal po sąsiedzku paliwa alternatywnego z odpadów (tzw. RDF). Będzie ono spalane w bardzo wysokiej temperaturze, dzięki czemu do minimum zostanie ograniczona emisja wszelkich substancji. Na ten cel Komisja Europejska przyznała dotację w wysokości 40 mln euro. – Zakład ma być jednym z najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie nie tylko w Polsce, ale i wśród wszystkich tego typu instalacji w Europie – wyjaśnia Konrad Nowak, prezes Zarządu MPEC Olsztyn.

Uzupełnieniem systemu ma być powstająca równolegle w tym miejscu kotłownia na paliwo gazowe. – Dzięki realizacji inwestycji, nasze miasto zyska nowe, ekologiczne źródło ciepła, które pozwoli nam zaspokoić potrzeby naszych klientów przez kolejne kilkadziesiąt lat – dodaje Konrad Nowak.

W sumie inwestycja ma kosztować 720 mln zł. Jest to zatem jeden z największych, jeśli nie największy projekt inwestycyjny w historii Olsztyna. Prowadzi go spółka Dobra Energia dla Olsztyna w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Generalnym wykonawcą jest koreańska firma Doosan Heavy Industries, dostawcą technologii, czyli serca obiektu jest Doosan Lenjes, a za część „budowlaną” przedsięwzięcia odpowiada firma Strabag.

Uruchomienie elektrociepłowni planowane jest do połowy 2023 roku.

Rewolucja w cieple

Nie są to jedyne inwestycje w produkcję ciepła w Olsztynie. Na Słonecznym Stoku kompleksową modernizację przechodzi ciepłownia Kortowo. Zostanie ona wyposażona w nowoczesny układ oczyszczania spalin: pyłów, dwutlenku siarki i tlenków azotu. Dzięki temu emisja tych zanieczyszczeń zostanie ograniczona nawet czterokrotnie. Ponadto w ramach inwestycji przeprowadzona zostanie modernizacja jednego z kotłów, co pozwoli na zwiększenie efektywności wytwarzania ciepła. Dzięki temu ciepłownia będzie dysponowała w sumie trzema kotłami wybudowanymi w tej technologii, bowiem kotły K1 i K2 zostały już zmodernizowane w latach 2006-2007.

Na terenie ciepłowni stanął już nowy komin, który będzie ją obsługiwał w przyszłym roku. Zastąpi gigantyczny obiekt, który powstał jeszcze w latach 70. ub. wieku.

Część środków na realizację inwestycji pochodzi z pożyczki udzielonej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pozostała część środków pochodzi z kredytów bankowych

Warto przypomnieć, że w tym sezonie grzewczym pełną parą ruszy nowa instalacja zasilana biomasą w postaci zrębków drzewnych. Nowa ciepłownia na biomasę pokryje ok. 25 proc. zapotrzebowania Olsztyna na ciepło. Ta nowoczesna instalacja o mocy 25 MW posiada system odzysku ciepła ze spalin, dzięki czemu możliwy jest odzysk ciepła w ilości dodatkowych 4 MW. Wykonawcą tej inwestycji jest firma Remak, natomiast dostawcą kotła spółka PBS Brno w Czechach.

Budowę ciepłowni Kortowo BIO umożliwiło wsparcie finansowe z Unii Europejskiej, z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko w wysokości 22 mln zł. To połowa potrzebnych pieniędzy. Druga część pochodzi z pożyczki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Nowy obraz energetyki

Wszystkie te elementy zupełnie odmienią profil energetyki cieplnej w stolicy regionu. Jeszcze niedawno ogrzewanie było produkowane w 98 proc. z węgla. Docelowo będzie to tylko ok. 36 proc., ok. 35 proc. będzie wytwarzane ze wspomnianego RDF-u (frakcji palnej uzyskanej z odpadów komunalnych), a ok. 25 proc. w nowej kotłowni BIO ze zrębków drzewnych. Cztery procent natomiast z gazu.

Wszystko to ma się przełożyć na koszty. Bez tych inwestycji czekałby nas nieuchronny i dramatyczny wzrost cen, a Olsztyn nie byłby w stanie wypełnić nowych norm środowiskowych i naraziłby się na wysokie opłaty za emisję CO2. Dodatkowo system będzie w znacznej mierze zasilany produkowanym w Olsztynie paliwem alternatywnym frakcji palnej odpadów. Pozwoli to na domknięcie „łańcucha energetycznego”, rozwiązanie problemu odpadów w regionie i uzyskanie w pewnej mierze niezależności energetycznej przez miasto.

Cały kontrakt z Dobrą Energią opiewa na 2,8 mld zł, bo chodzi także o 25-letnie zarządzanie infrastrukturą i utrzymanie instalacji. Po tym czasie MPEC przejmie od partnera prywatnego całą infrastrukturę techniczną.

Materiał przygotowany we współpracy z MPEC Olsztyn.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.