Koronawirus na Mazurach jest nadal w odwrocie, a kolejne powiaty oczyszczają się z zakażeń.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Koronawirus wydaje się w znacznej mierze opanowany. Początek tygodnia przyniósł dobre informacje: przybywało zdrowych, a nie wykryto żadnych nowych przypadków zachorowania. Ostatnie zakażenie wykryte zostało w piątek.

Powiaty wolne od zakażonych na koronawirusa

Po niedzieli znowu nadeszły informacje o kolejnych osobach, które wyzdrowiały. W poniedziałek było to 10 przypadków: trzy z powiatu iławskiego, pięć z nowomiejskiego i po jednym z Elbląga i powiatu działdowskiego.

We wtorek wykonanych zostało 418 testów, z których żaden nie dał pozytywnego wyniku. Tego dnia wyzdrowiały natomiast trzy osoby: w tym kobieta z powiatu działdowskiego, mieszkanka powiatu iławskiego oraz mężczyzna z powiatu węgorzewskiego. W tym ostatnim przypadku była to jedyna osoba z rozpoznanym koronawiursem, a to oznacza, że węgorzewski dołączył do listy powiatów, w których żaden mieszkaniec nie ma zakażenia. W sumie takich "wolnych od koronawirusa" powiatów mamy już dziewięć. W sześciu z nich wszyscy wyzdrowieli, a w trzech żadnego zakażenia od początku epidemii nie stwierdzono w ogóle (lidzbarski, bartoszycki i mrągowski).

Wróciliśmy do sytuacji sprzed miesiąca

Ciągle w większości powiatów mamy jeszcze chorych, ale są to często pojedyncze przypadki i gdyby tendencja się utrzymała, to wkrótce kolejne połacie Warmii i Mazur należałoby uznać za wolne od zakażonych osób.

Oznacza to, ze 144 przypadków zakażeń od początku epidemii, po uwzględnieniu wyzdrowień i jednego zgonu, pozostało 57 osób chorych. To tyle co na początku kwietnia.

Nie oznacza to jednak, że należy ogłaszać już koniec epidemii. Służby nie próżnują, czego dowodem wzrost osób na kwarantannie. Mamy ich obecnie 2601. To więcej niż np w niedzielę, kiedy było ich 2398.

Mapa zakażeń pokazuje, że wschodnia część regionu została niemal uwolniona od koronawirusa. Mówimy oczywiście o oficjalnych danych, bo nikt nie wie, ile osób zakażonych nie jest wykrytych przez system stworzony przez służby państwowe.

Także służby epidemiologiczne podkreślają, że optymistyczne dane nie upoważniają do rozluźnienia restrykcji i dyscypliny, bo momentalnie może się to odbić na wzroście liczby zakażonych. Mogłoby to być fatalne w skutkach dla gospodarki regionu opartej na turystyce.

Czy przywiozą koronawirusa zza miedzy?

Kolejnym ogromnym zagrożeniem jest ruch wewnętrzny. Warmia i Mazury sąsiadują z Mazowszem, które należą do terenów najbardziej zagrożonych epidemiologiczne i gdzie zachorowań notuje się bardzo dużo.

Tymczasem właśnie mieszkańcy Warszawy i okolic bardzo chętnie przyjeżdżają szukać odpoczynku na Mazurach. Wielu z nich ma tutaj własne domy. Nawet rzut oka na tablice rejestracyjne pod sklepami pokazuje, że część z nich już przyjechała tutaj na długi weekend.

Jeśli nie będziemy zachowywać środków ostrożności, to efekt długiego weekendu może już wkrótce odbić się na statystykach województwa.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Taka mapa to analfabetyzm kartograficzny. Pisze ten komentarz za kazdym razem, ale osoba tworzaca takie mapy w ogole nie rozumie dlaczego tak sie nie robi!
już oceniałe(a)ś
0
0