Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zasady plebiscytu

Swój głos NA JEDNĄ Z DZIEWIĘCIU PROPOZYCJI MOŻNA ODDAĆ PONIŻEJ:

Głosowanie potrwa do 30 kwietnia. Wyniki ogłosimy 8 maja.

A 16 czerwca odbędzie się uroczysta gala Supermiast w redakcji „Gazety Wyborczej” w Warszawie. Trzy z nich otrzymają ogólnopolskie Grand Prix przyznane przez jury składające się z ekspertów z redakcji lokalnych.

W tym roku mija 30 lat od pierwszych w historii III RP wyborów do rad gmin. Z tej okazji zaprosiliśmy naszych Czytelników do udziału w plebiscycie, którego bohaterem będą polskie miasta. Plebiscyt promujemy hasłem „Supermiasta”, bo wszystkie – mniejsze i większe miejscowości – zmieniły się przez te 30 lat nie do poznania. W tym czasie przeżyły metamorfozę, która była najszybsza w historii, najbardziej spektakularna. Gdy spojrzymy na szare zdjęcia z 1990 r., zobaczymy, jak gigantyczną drogę w tym czasie pokonaliśmy. Nie ma wątpliwości, że utworzenie samorządów, wzmocnionych następnie reformą z 1999 r., to jeden z największych sukcesów odnowionej Polski.

Teraz razem chcemy się zastanowić, co nam – tu, w Olsztynie – się najlepiej w ciągu tych 30 lat udało. Co jest największym sukcesem, z czego jesteśmy najbardziej dumni? Najpierw czekaliśmy na propozycje czytelników do tego plebiscytu – wydarzeń, inwestycji czy zjawisk, które dzięki samorządom są największym sukcesem Olsztyna w ciągu ostatnich 30 lat. Z nadesłanych zgłoszeń wybraliśmy ostatecznie dziewięć. Jedno z nich w głosowaniu zostanie największym samorządowym sukcesem minionego 30-lecia w Olsztynie.

Supermiasta
CZYTAJ WIĘCEJ

Nominacje

** Olsztyn stolicą województwa.

Najpierw miało powstać 10 województw, bez Olsztyna. Ta koncepcja upadła dzięki lobbingowi lokalnych polityków i samorządowców. Już na początku lat 90. tworzyli oni struktury zrzeszające gminy i ponadlokalne organizacje współpracy, w tym. Związek Gmin Warmińsko-Mazurskich. Dzięki tym działaniom Olsztyn został uznany za ważny ośrodek dla obszaru północno-wschodniej Polski, co było kluczowe dla późniejszych losów miasta, bo w Olsztynie pozostały instytucje i urzędy, a potem mógł powstać także Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Jak wspomina obecny poseł PO Janusz Cichoń, który był sekretarzem rady ekspertów, bój rozegrał się jeszcze w czasach rządów Tadeusza Mazowieckiego. Wtedy reformę co prawda zarzucono, ale kiedy wrócił do niej rząd Jerzego Buzka, kwestia Olsztyna jako stolicy województwa była w zasadzie przesądzona.

** Zagospodarowanie brzegów olsztyńskich jezior.

Chociaż Olsztyn leżał nad jeziorami, to mieszkańcy przez lata niewiele mieli z tego korzyści. Wygląd okolic nad jeziorami nie był dla nikogo powodem do dumy. Dziś, dzięki inwestycjom nad najpopularniejszymi z nich, głównie nad jeziorami Ukiel i Długie, Olsztyn może się pochwalić przed przyjezdnymi jednym z najefektowniej zagospodarowanych nabrzeży w Polsce. Nad pierwszym z nich powstała niebanalna architektura. A jest taka, bo miasto zdecydowało się na wybór projektu w konkursie architektonicznym. Rywalizacja projektantów przyniosła rewelacyjne efekty. Sama inwestycja nad jeziorem Ukiel pochłonęła 122 mln zł. To w zasadzie pięć projektów. W jej skład wchodziło nie tylko zagospodarowanie brzegów, ale także urządzenie tzw. stref przedsiębiorczości obejmujących drogi i parkingi, czyli miejsc pod biznes. W ten sposób największe jezioro w Olsztynie stało się także jednym z centrów życia miasta.

** Łynostrada.

To przykład, że oczekiwania społeczne można realizować. Mieszkańcy przez lata z rozrzewnieniem spoglądali na dawne widokówki pokazujące ścieżki spacerowe nad Łyną, altany, restauracje i malownicze mostki. Po wojnie Olsztyn odwrócił się od Łyny plecami. Można ją było podziwiać jedynie na niewielkim śródmiejskim fragmencie w rejonie Starego Miasta. Budowa Łynostrady została zapoczątkowana dzięki społecznikom, a ich pomysł samorząd zrealizował. Ukończona w ubiegłym roku trasa obejmuje niemal całą długość rzeki na terenie miasta – od Brzezin do Lasu Miejskiego. Promenada przywróciła rzekę miastu i już są plany wzbogacania projektu o kolejne pomysły.

** Powrót tramwajów.

Reaktywacja komunikacji tramwajowej to najczęściej zgłaszana przez naszych czytelników propozycja do tego plebiscytu. Olsztyn jako jedyne miasto w Polsce zdecydował się odtworzyć linie tramwajowe. Projekt za ok. 650 mln zł, z których większość stanowiły dotacje unijne, był ogromnym przedsięwzięciem. Co prawda niektórzy narzekali, że tramwaje weszły do miasta i odebrały przywileje samochodom, jednak liczby pokazują, że pasażerowie je polubili, a miasto zyskało nowoczesny środek komunikacji. Przy tej okazji zmieniło się i zyskało samo miasto, zwłaszcza w Śródmieściu.

** Rozwój komunikacji miejskiej.

Niektórzy czytelnicy uznali, że nie tylko reaktywacja tramwajów, ale przemiana całej komunikacji miejskiej w Olsztynie zasługuje na uznanie i nominację w tym plebiscycie. Trudno porównywać transport publiczny, z którego olsztynianie korzystają obecnie, z tym sprzed 10 czy 20 lat. Zmieniło się wszystko. Korzystanie z komunikacji miejskiej przestało być powodem do wstydu i przestało się kojarzyć z bylejakością. Przyczyniły się do tego zakupy nowych autobusów i nowa polityka cenowa przy sprzedaży biletów.

** Renowacja Starego Miasta.

Zmiany zapoczątkowane w połowie lat 90. na Starym Mieście zmieniły wygląd i charakter tego miejsca. Zabudowa Targu Rybnego, stworzenie deptaka wzdłuż ul. Staromiejskiej i Prostej, odmieniły to miejsce. Także renowacja Wysokiej Bramy i starego ratusza wpłynęły na jego wizerunek. Starówka stała wizytówką, sercem kulturalnym i turystycznym Olsztyna.

** Odnawianie starych kamienic.

Ta inicjatywa samorządu pomaga mieszkańcom i cieszy oko jednocześnie. Przez niemal 15 lat samorząd Olsztyna przeznaczył na konserwację prywatnych kamienic ok. 10 mln zł, ich właściciele dołożyli kilka razy tyle. Samych elewacji udało się wyremontować 54. Jest też inny efekt – dzięki tym projektom udało się zmobilizować do działania wspólnoty mieszańców. A warto w tym miejscu przypomnieć, że miasto odnawiało też inne zabytkowe budynki - obserwatorium astronomiczne czy kamienicę Naujacka przy ul. Dąbrowszczaków.

** Park Centralny i Muzeum Nowoczesności.

Miejsce pomiędzy ulicami 22 Stycznia i Niepodległości przez lata przypominało poligon. Niektórzy nie wierzyli, że za ich życia cokolwiek się tutaj zmienni. A jednak… Tam, gdzie były chaszcze i nieużytki, powstało ulubione miejsce spacerowe olsztynian w samym centrum miasta. Przy okazji udało się odnowić dawny tartak, skazany początkowo na wyburzenie, w którym powstało ciekawe Muzeum Nowoczesności, a także – całkiem niedawno – stojącą tuż obok dawną zajezdnię trolejbusową.

** Rozbudowa fabryki Michelin.

Po upadku PRL jej losy stanęły pod znakiem zapytania. Nowy inwestor przyszedł z Francji w połowie lat 90. Ale dzięki decyzjom olsztyńskiego ratusza i wsparciu samorządu województwa – sprzedaży nieruchomości pod nowe hale i włączenie tych terenów do specjalnej strefy ekonomicznej – fabryka opon mogła się rozwinąć aż tak bardzo. Dziś zakład jest nie tylko największym pracodawcą w Olsztynie, ale po rozbudowie stał się jedną z największych fabryk Michelin na świecie.

Regulamin plebiscytu Wyborczej pt. Supermiasta

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.