Sezon turystyczny w Olsztynie w pełni. Stare Miasto przeżywa prawdziwe oblężenie gości, co cieszy także okolicznych restauratorów. Okazuje się jednak, że niektórzy z klientów próbują naciągać prowadzących lokal na posiłek bądź napoje.

Powiedział, że nie ma pieniędzy

Ostatni taki przypadek, zakończony zatrzymaniem przez olsztyńską policję, był w poprzednim tygodniu. Mieszkaniec Łodzi postanowił skorzystać z usług jednej ze staromiejskich restauracji. Mężczyzna zamówił jedzenie oraz trzy kieliszki wódki i dwa piwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej