Ruch miejski Wspólny Olsztyn odniósł w wyborach spory sukces, bo będzie miał swojego radnego, a jego przedstawicielka, Monika Falej, dostała lepszy wynik w wyborach prezydenckich niż Beata Bublewicz z Koalicji Obywatelskiej.

W poniedziałek działacze społeczni przedstawili plany na swoją dalszą działalność. – Dopiero teraz zaczynamy działać, a ta kampania „dała nam kopa” – mówi Mirosław Arczak, jedyny radny Wspólnego Olsztyna, który zasiądzie w radzie miejskiej. – Mam nadzieję, że będziemy odbierani jako środowisko ponadpartyjne.

Co planuje Wspólny Olsztyn?

Choć radny jest jeden, to Wspólny Olsztyn wyznaczył już cele na przyszłość. Ma to być m.in. praca nad „uchwałą prohibicyjną”, która ogranicza dostępność i godziny sprzedaży alkoholu. Regulacja ta wywołała spory i sprzeciw przedsiębiorców. Społecznicy chcieliby jej zmiany w sposób, który uszanuje interesy sprzedawców, ale rozwiąże też problemy z piciem alkoholu w konkretnych miejscach Olsztyna.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej