Mieszkańcy, którzy kilka lat temu wybudowali domy niedaleko jeziora Wulpińskiego sądzili, że tamtejsza okolica będzie ich oazą spokoju. I rzeczywiście tak było, ale jak twierdzą, tylko do tego roku. W marcu zwrócili uwagę na robotników dokonujących pomiary przed ich oknami.

Olbrzymia hurtownia przed domami

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.